Portal turystyczno-kulturalny
Lefkada, to urokliwa wyspa, położona na Morzu Jońskim, która łączy się z lądem mostem i jest łatwo dostępna samochodem. Szczyci się gościnnością mieszkańców, oraz wieloma atrakcjami, w tym jednymi z najpiękniejszych naturalnych i malowniczych plaż w Grecji. Lefkada, powszechnie znana jako „Karaiby Grecji”, to przepis na idealne letnie wakacje na Morzu Jońskim. To wymarzone miejsce dla miłośników egzotycznych wysp.
Jak piszą Grecja ma aż sześć tysięcy wysp i wysepek, ale tylko 150 z nich jest zamieszkałych. Ich mieszkańcy żyją przeważnie w małych wioskach, z których większość utrzymuje się z rolnictwa i turystyki. Na Morzu Egejskim leży Eubea, zwana też Evią, druga po Krecie pod względem wielkości wyspa Grecka. Jej stolicą jest miasto Chalkidy. Eubę od lądu oddziela wąski przesmyk, to sprawia, że łatwo i szybko można się na nią dostać z kontynentu. Autostradą z Aten zajmie nam to jakieś dwie godziny. Wyspa nie jest może tak popularna wśród turystów jak wspomniana Kreta, ale nie znaczy to, że jest gorsza.
W muzycznym pejzażu świata, gdzie codziennie pojawiają się dziesiątki nowych utworów, niełatwo o piosenki, które zostają z nami na dłużej. Jeszcze trudniej znaleźć takich artystów, którzy swoją twórczością potrafią zbudować pomost pomiędzy różnymi kulturami, językami, a nawet kontynentami. A jednak są tacy, którym się to udaje. Jednym z najbardziej intrygujących przykładów tego zjawiska jest duet Arash&Helena, którego wspólna muzyka to nie tylko połączenie głosów, lecz przede wszystkim emocjonalna podróż przez świat miłości, tęsknoty, bliskości i nadziei.
Nasz ulubiony kucharz, gawędziarz i podróżnik Robert Makłowicz zabierze nas dzisiaj do Dalmacji, do doliny Neretwy przy jej ujściu do Adriatyku. Przyjrzymy się rosnącym w tej części Chorwacji cytrusom, ze specjalnym uwzględnieniem mandarynek. Mistrz Robert przedstawi też małą wariację związaną ze słynnymi francuskimi naleśnikami crêpes Suzette w piwno-mandarynkowej wersji.
Są miejsca, które po pewnym czasie przestają być tylko zwykłym celem podróży, a stają się częścią życia. Dla naszej rodziny takim punktem na mapie jest rejon Agii Apostolii i Daratsos na Krecie. To nie jest kolejna turystyczna pocztówka o błękitnej wodzie, ale zapis powrotów, które w końcu domagały się innej formy niż tylko teksty na portalu. Tak powstał projekt muzyczny pod szyldem DJ Grzecha. To sześć utworów zebranych pod wspólnym tytułem "Nasze greckie lato", w których nasze osobiste wspomnienia spotkały się z greckim językiem i… sztuczną inteligencją. 🙂

