Portal turystyczno-kulturalny
Durian, zwany często "królem owoców", to wyjątkowy i kontrowersyjny owoc pochodzący głównie z południowo-wschodniej Azji. Jego charakterystyczny wygląd, zapach i smak sprawiają, że jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych owoców na świecie. Opowieść o durianie to historia fascynująca, bogata w detale i barwna jak sam owoc.
Od starożytnych świątyń, przez monumentalne rzeźby, po tajemnicze struktury zatopione pod wodą – liczne miejsca na naszej planecie wzbudzają fascynację, będąc źródłem teorii związanych ze starożytnymi kosmitami. Czy niezwykłe budowle i obiekty z całego świata rzeczywiście mogą wskazywać na kontakt naszej cywilizacji z istotami z innego świata? Choć dowody na istnienie takiego połączenia pozostają niejednoznaczne, miejsca te niezmiennie intrygują badaczy, podróżników i zwolenników teorii pozaziemskich kontaktów.
Krynica Morska zimą to propozycja dla tych, którzy w nadmorskich kurortach szukają czegoś więcej niż tylko wakacyjnego zgiełku. Kiedy Bałtyk staje się surowy, a wiatr od Zalewu Wiślanego przypomina o tym, że luty to nie czas na kompromisy, priorytety podróżnika gwałtownie się zmieniają. Szukamy wtedy oprócz dobrego jedzenia, także ciepłego schronienia. Miejsca, które udowodni, że warto było tu przyjechać mimo mrozu. Dla nas takim punktem na mapie Krynicy była Karczma Krynicka.
Ajran. Trzy sylaby, a w nich cała historia Bliskiego Wschodu, Bałkanów i kawałka Azji. Niby zwykły jogurt z wodą i solą, a jednak coś w nim jest takiego, że staje się symbolem kultury stołu, gościnności i orzeźwienia. Kto raz spróbuje naprawdę dobrego ajranu, ten wie, że nie da się go porównać z niczym innym. Ani z kefirem, ani z maślanką, ani z modnymi koktajlami z zachodnich kawiarni. Ajran to ajran – prosto, bez udziwnień, a jednocześnie z charakterem.
Są miejsca, które po pewnym czasie przestają być tylko zwykłym celem podróży, a stają się częścią życia. Dla naszej rodziny takim punktem na mapie jest rejon Agii Apostolii i Daratsos na Krecie. To nie jest kolejna turystyczna pocztówka o błękitnej wodzie, ale zapis powrotów, które w końcu domagały się innej formy niż tylko teksty na portalu. Tak powstał projekt muzyczny pod szyldem DJ Grzecha. To sześć utworów zebranych pod wspólnym tytułem "Nasze greckie lato", w których nasze osobiste wspomnienia spotkały się z greckim językiem i… sztuczną inteligencją. 🙂

