Portal turystyczno-kulturalny
Agii Apostoli na Krecie. Te cztery urokliwe, osłonięte od silnych północnych wiatrów piaszczyste zatoki, położone zaledwie kilka kilometrów na zachód od gwarnej Chanii, mają w sobie coś magnetycznego. Zielone laski eukaliptusowe i piniowe schodzące niemal do samego morza, spokój i ta specyficzna, lokalna atmosfera sprawiają, że to właśnie tutaj czujemy się najlepiej. Jednak Agii Apostoli to nie tylko idealne plaże na leniwe popołudnie. To także doskonały punkt wyjścia do odkrywania fascynującej historii i mitologii wyspy, która w tym rejonie dosłownie wyłania się z morskich fal.
Przyszedł muzycznie czas na Chiny w „Sześciu Stronach Świata”. Całkiem przypadkiem trafiłem w sieci na klimatyczne utwory wykonywane przez mandżurską piosenkarkę z Chin kontynentalnych Wei Xinyu. Piosenkarka, ale i zdaje się trochę aktorka, urodziła się 18 maja 1987 roku w Tongliao w Mongolii Wewnętrznej. Ukończyła Pekińską Akademię Muzyczną. Mieszka w Pekinie. W 2012 roku nagrała pierwszy album o nazwie „Wei Xinyu”.
W Melia Studios w Agii Apostolii spędziliśmy prawie dwa tygodnie na przełomie lipca i sierpnia 2024. Obiekt znajduje się kilka kilometrów od centrum Chanii na Krecie. Trzeba dodać, że był to już trzeci nasz pobyt w tym rejonie. Znamy tu praktycznie każde miejsce, ale z noclegów w Melia Studios korzystaliśmy pierwszy raz. Jesteśmy zadowoleni. Melia spełniała nasze oczekiwania i zasługuje na pozytywną recenzję. I nie piszę tak dlatego, że na przywitanie czekała na nas w pokoju duża karafka pysznej raki od Antonisa - gospodarza tego miejsca.
Nasz czwarty już pobyt na Krecie, w wakacje 2025, mógły się w ogóle nie wydarzyć, a jednak determinacja i odrobina szczęścia sprawiły, że 18 lipca zameldowaliśmy się na wyspie. Plan był trudny w realizacji, bo lot powrotny (dodam, że Ryanair jak zwykle i tradycyjnie zafundował nam kilkugodzinne opóźnienia w obie strony) wypadał o jeden dzień później, niż pozwalał na to kalendarz dostępności noclegów w Melia Studio na Booking.com. Uratował nas jednak Antonis.
W muzycznym pejzażu świata, gdzie codziennie pojawiają się dziesiątki nowych utworów, niełatwo o piosenki, które zostają z nami na dłużej. Jeszcze trudniej znaleźć takich artystów, którzy swoją twórczością potrafią zbudować pomost pomiędzy różnymi kulturami, językami, a nawet kontynentami. A jednak są tacy, którym się to udaje. Jednym z najbardziej intrygujących przykładów tego zjawiska jest duet Arash&Helena, którego wspólna muzyka to nie tylko połączenie głosów, lecz przede wszystkim emocjonalna podróż przez świat miłości, tęsknoty, bliskości i nadziei.

