Portal turystyczno-kulturalny
Moim kolejnym muzycznym odkryciem jest projekt Made in KZ z Kazachstanu. Szef grupy, Bauyrzhan Itikeyev, kilka lata temu wpadł na pomysł polegającego na wykorzystaniu dombry - ludowego instrumentu Kazachstanu - do nagrania światowych hitów. Trzeba przyznać, że ten dwustrunowy instrument muzyczny brzmi doskonale z nowoczesnymi aranżacjami. Mają racje członkowie zespołu, że można na nim wykonywać nie tylko muzykę ludową, ale i popularne kompozycje.
Hotel Tsikeli, położony w malowniczej wiosce Kastraki, jest idealnym miejscem dla osób szukających spokojnego odpoczynku w otoczeniu jednego z najbardziej niezwykłych naturalnych cudów Grecji - Meteorów. Ten butikowy hotel, przeznaczony wyłącznie dla dorosłych, oferuje wyjątkową atmosferę, łącząc tradycyjną grecką gościnność z nowoczesnymi udogodnieniami, co czyni go idealnym wyborem dla tych, którzy cenią sobie spokój i prywatność.
W najnowszym odcinku Robert Makłowicz kontynuuje swoją siedmiogrodzką wędrówkę — podróż pełną mieszanki kultur, smaków i opowieści. Tym razem ruszamy z Bystrzycy (Bistrița), jednego z najstarszych miast regionu. Na rynku dominuje kościół ewangelicki, którego wieża ma około 75 metrów wysokości — symbol panoramy miasta. Świątynia ta reprezentuje architekturę przejściową: pierwotnie gotycką, z czasem wzbogaconą o elementy renesansowe.
Są miejsca, które po pewnym czasie przestają być tylko zwykłym celem podróży, a stają się częścią życia. Dla naszej rodziny takim punktem na mapie jest rejon Agii Apostolii i Daratsos na Krecie. To nie jest kolejna turystyczna pocztówka o błękitnej wodzie, ale zapis powrotów, które w końcu domagały się innej formy niż tylko teksty na portalu. Tak powstał projekt muzyczny pod szyldem DJ Grzecha. To sześć utworów zebranych pod wspólnym tytułem "Nasze greckie lato", w których nasze osobiste wspomnienia spotkały się z greckim językiem i… sztuczną inteligencją. 🙂
Ajran. Trzy sylaby, a w nich cała historia Bliskiego Wschodu, Bałkanów i kawałka Azji. Niby zwykły jogurt z wodą i solą, a jednak coś w nim jest takiego, że staje się symbolem kultury stołu, gościnności i orzeźwienia. Kto raz spróbuje naprawdę dobrego ajranu, ten wie, że nie da się go porównać z niczym innym. Ani z kefirem, ani z maślanką, ani z modnymi koktajlami z zachodnich kawiarni. Ajran to ajran – prosto, bez udziwnień, a jednocześnie z charakterem.

