Portal turystyczno-kulturalny
W Bieszczady najlepiej ruszać bez wielkich planów. Nie po to, by zaliczać kolejne punkty z mapy, ale by dać się ponieść — widokom, pogodzie, zapachom, rozmowom. My tak zrobiliśmy. W jeden z październikowych czwartków, razem z Jaśkiem, po prostu „rzuciliśmy wszystko i pojechaliśmy w Bieszczady”. Chcieliśmy pobyć, pomyśleć, odetchnąć. Pojechaliśmy, żeby złapać dystans, którego obaj potrzebowaliśmy — każdy po swojemu. Czasem wystarczy zmiana widoku za oknem, by myśli zaczęły układać się spokojniej.
Jak piszą Grecja ma aż sześć tysięcy wysp i wysepek, ale tylko 150 z nich jest zamieszkałych. Ich mieszkańcy żyją przeważnie w małych wioskach, z których większość utrzymuje się z rolnictwa i turystyki. Na Morzu Egejskim leży Eubea, zwana też Evią, druga po Krecie pod względem wielkości wyspa Grecka. Jej stolicą jest miasto Chalkidy. Eubę od lądu oddziela wąski przesmyk, to sprawia, że łatwo i szybko można się na nią dostać z kontynentu. Autostradą z Aten zajmie nam to jakieś dwie godziny. Wyspa nie jest może tak popularna wśród turystów jak wspomniana Kreta, ale nie znaczy to, że jest gorsza.
Wyspy Koufonisia są często opisywane jako grecki raj i pozostają głównym celem podróży zarówno turystów greckich, jak i zagranicznych. Koufonisia, to dwie położone blisko siebie wyspy: Pano i Kato, leżące w samym sercu Morza Egejskiego, między Naxos i Amorgos i należą do słynnej grupy wysp Cyklad, a dokładniej do grupy Małych Cyklad. Te idylliczne wysepki słyną z cudownych plaż ze złotym piaskiem i turkusową wodą, licznych naturalnych basenów i wspaniałych jaskiń morskich.
Nasz czwarty już pobyt na Krecie, w wakacje 2025, mógły się w ogóle nie wydarzyć, a jednak determinacja i odrobina szczęścia sprawiły, że 18 lipca zameldowaliśmy się na wyspie. Plan był trudny w realizacji, bo lot powrotny (dodam, że Ryanair jak zwykle i tradycyjnie zafundował nam kilkugodzinne opóźnienia w obie strony) wypadał o jeden dzień później, niż pozwalał na to kalendarz dostępności noclegów w Melia Studio na Booking.com. Uratował nas jednak Antonis.
O Mauritiusie mówi się, że to klejnot Oceanu Indyjskiego, a o Robercie Makłowiczu można powiedzieć, że to klejnot wśród kucharzy, gawędziarz i podróżników. Nie byliśmy jeszcze na tej wyspie osobiście, ale odbyliśmy tam ostatnio wirtualną wycieczkę z Robertem. Jak zawsze było ciekawie i smacznie. Podobno każdy na Mauritiusie znajdzie coś dla siebie. Od relaksu na złotych czystych plażach, poprzez odkrywanie bogatej historii i kultury, po aktywny wypoczynek wśród niesamowitej przyrody.
Waluty NBP
USD
3,90 PLN
AUD
2,73 PLN
CAD
2,77 PLN
NZD
2,21 PLN
SGD
3,05 PLN
EUR
4,37 PLN
CHF
4,72 PLN
GBP
5,20 PLN
CZK
0,18 PLN
NOK
0,41 PLN
RON
0,82 PLN
CNY
0,58 PLN
