Hotele

Bacchus Panzió w Egerze
||

Bacchus Panzió w Egerze

Gdy po raz drugi wybieraliśmy się z rodziną do Egeru nasze poprzednie miejsce noclegowe, na wzgórzu nie opodal Doliny Pięknej Pani, było w remoncie. Znalazłem godne zastępstwo w podobnej lokalizacji, u Tibora Gacsala w Hotel Bacchus Panzió. Do Doliny, i winnych piwniczek, jest stamtąd naprawdę blisko, wystarczy zejść wąską uliczką jakieś 200 metrów. Hotel jest dość kameralnym miejscem, oferuje gościom 14 pokoi w starym miejscu oraz 9 pokoi w nowym budynku. Dostępne jest bezpłatne WiFi i płatna klimatyzacja.
Bacchus posiada własną restaurację, gdzie można zjeść smaczne dania kuchni węgierskiej i napić się lokalnego wina

Niriis Hotel
|

Niriis – hotel w Chanii/Kreta

Niriis Hotel, to obiekt położony jakieś 4 km od centrum Chanii/Kreta, w spokojnej dzielnicy zwanej Agii Apostoli/Kato Daratso. Prowadzą go dwaj bracia: George i Peter Tsampas. To wszechstronnie wykształceni ludzie znający kilka języków, którzy kończyli zagraniczne uniwersytety, a przede wszystkim kochający Kretę. W odległości krótkiego spaceru od hotelu, od jednej do dwóch minut, znajdują się trzy plaże, minimarket, Lidl, park, bary hotelowe, połączenie autobusowe, postój taksówek i parking publiczny.

HR Apartmanház w Egerze
|

HR Apartmanház w Egerze/Węgry

Wakacyjne wyjazdy tuż, tuż. Mamy nadzieję, że nic w tym nie przeszkodzi. Blisko Polski leży urokliwe węgierskie miasto Eger, które polecamy uwadze. Znane jest przede wszystkim z barokowych zabytków, wina Egri Bikavér oraz gorących źródeł. Gdzie się zatrzymać? HR Apartmanház oferuje widoki na miasto i bezpłatne WiFi. Obiekt jest atrakcyjnie położony w niewielkiej odległości od centrum, planetarium i kamery “Camera Obscura”, bazyliki i zamku w Egerze.

Wejście do hotelu Centuria
||

Centuria – perła zagubiona w jurajskim lesie

Było listopadowe późne popołudnie i zapadał już zmierzch, gdy zbliżałem się do celu moich pierwszych odwiedzin. Powykrzywiane betonowe płyty na dojazdowej drodze testowały zawieszenie mojego samochodu i prowadziły do tego położonego w samym środku sosnowego lasu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej miejsca. Pogoda mnie nie rozpieszczała, bo była mroczna, wietrzna i mokra jesienna aura. Mówiąc wprost, z pochmurnego nieba co chwila wylewały się na ziemię hektolitry wody.