Gdy myślimy o brazylijskiej muzyce, w głowach od razu pojawiają się gorąca samba, zmysłowa bossa nova albo nowoczesny funk carioca rozbrzmiewający na plażach Rio de Janeiro. Kraj kawy i futbolu ma jednak na mapie miejsca, w których rock i pop-rock mają się znakomicie. Jednym z nich jest Goiânia – prężnie rozwijające się miasto w stanie Goiás, położone w środkowo-wschodniej części Brazylii. To właśnie tam, w 2006 roku, narodził się zespół Liga Joe.
Za brzmienie tej wyjątkowej formacji odpowiada czwórka doświadczonych muzyków: Gustavo Voz (gitara basowa i wokal), Sérgio Seddi (gitary), Gel Fernandes (perkusja) oraz Diogo Barbosa (instrumenty klawiszowe). Ich koncerty w kultowych klubach (takich jak słynny Bolshoi Pub) to nie zwykłe odgrywanie nut, ale pełnoprawne spektakle nostalgii. Brazylijscy artyści potrafią wziąć klasyki z repertuaru gigantów rocka, popu czy synth-popu lat 70., 80. i 90. i tchnąć w nie tak potężną dawkę świeżości, że brzmią tak, jakby powstały wczoraj, a jednocześnie nie tracą nic ze swojego pierwotnego uroku.
Poniższa wyselekcjonowana lista utworów w wykonaniu Ligi Joe to doskonały bilet w muzyczną podróż w czasie.
Nocne klimaty, pop i syntezatorowa elegancja
Zaczynamy od brzmień, które zdefiniowały lata 80., łącząc klubowy rytm, chwytliwe melodie i romantyczną powagę.
Raf / Laura Branigan – „Self Control”
Niezapomniany synth-popowy hymn z 1984 roku. Utwór został skomponowany i nagrany najpierw przez włoskiego wokalistę Rafa, a równolegle spopularyzowany na całym świecie w potężnym, anglojęzycznym wykonaniu Laury Branigan. To kompozycja, która od pierwszych sekund porywa w wir nocnego życia, neonów i pulsującego italo-disco. Liga Joe wyciąga z niego całą mroczną, electro-rockową energię, sprawiając, że nogi same rwą się do tańca.
Lionel Richie – „Stuck On You”
Ciepła, soulowo-popowa ballada z 1984 roku od mistrza romantycznych melodii. W oryginale utwór opiera się na delikatnym akompaniamencie gitary akustycznej. Brazylijska formacja dodaje do niego koncertowego oddechu, zmieniając tę intymną opowieść o powrocie do domu w piękny, wspólny śpiew z publicznością.
Shakin’ Stevens – „Give Me Your Heart Tonight”
Oryginalny przebój walijskiego wokalisty z 1982 roku to lekki, niezwykle melodyjny pop-rock przesiąknięty klimatem tamtej dekady. Wersja Ligi Joe dodaje tej kompozycji koncertowego polotu i przestrzeni, sprawiając, że radiowy hit zyskuje zupełnie nowe, klubowe życie.
Taneczny szał i rockowa energia lat 80.
Kiedy na scenie Ligi Joe tempo nieco rośnie, pod sceną nikogo nie trzeba namawiać do zabawy, a gitary zaczynają grać pierwsze skrzypce.
Baltimora – „Tarzan Boy”
Italo-disco w najczystszej, najbardziej zaraźliwej postaci z 1985 roku. Kto nie zna tego charakterystycznego motywu wokalnego i skocznego rytmu? Brazylianie radzą sobie z tym hitem koncertowo – w ich wykonaniu energia wylewa się z głośników, a publika w klubie bawi się dokładnie tak samo, jak w europejskich dyskotekach trzydzieści kilka lat temu.
Whitesnake – „Is This Love”
Potężna rockowa ballada z 1987 roku autorstwa legendarnej grupy Davida Coverdale’a. Utwór, który łączy w sobie potężny ładunek emocjonalny, chropowaty wokal i melodyjne solówki gitarowe. Liga Joe oddaje hołd temu stadionowemu klasykowi, zachowując jego rockowy pazur i potęgę brzmienia.
Queen – „I Want to Break Free”
Kompozycja Johna Deacona z 1984 roku to jeden z najważniejszych manifestów niezależności w historii muzyki rozrywkowej. Utwór, który połączył popową melodyjność z rockową ekspresją. Liga Joe wykonuje go z taką pasją, że publiczność natychmiast przejmuje linię wokalną, tworząc z zespołem jeden wielki chór.
Bryan Ferry – „Slave to Love”
Piosenka lidera Roxy Music z jego solowej płyty Boys and Girls (1985) to kwintesencja elegancji, zmysłowości i niepowtarzalnego klimatu lat 80. Utwór ocieka atmosferą nocnego miasta i melancholią. Wersja Ligi Joe idealnie oddaje ten leniwy, a zarazem pulsujący rytm, udowadniając, że brazylijscy muzycy czują ten specyficzny, europejski chłód i potrafią przełożyć go na południowoamerykańską wrażliwość.
Emocjonalne giganty i hymny z głębi serca
W tej części skupiamy się na utworach o potężnym ładunku refleksji, nostalgii i rockowej historii.
Pink Floyd – „Wish You Were Here”
Monumentalny, akustyczno-rockowy hymn z 1975 roku od gigantów progresywnego rocka. Utwór o tęsknocie, braku kogoś bliskiego i refleksji nad rzeczywistością. Przeniesienie tego legendarnego, przesiąkniętego melancholią klimatu na brazylijską scenę klubową to duże wyzwanie, z którym Liga Joe radzi sobie niezwykle subtelnie i z ogromną klasą.
Rod Stewart – „I Don’t Want To Talk About It”
Wspaniały, pełen melancholii i bólu po rozstaniu utwór skomponowany przez Danny’ego Whittinga, a spopularyzowany genialnie przez Roda Stewarta (m.in. w pamiętnej wersji z albumu Atlantic Crossing z 1975 roku oraz późniejszych wykonaniach). Chropowata wrażliwość i emocjonalny wokal idealnie pasują do stylistyki Ligi Joe, która potrafi zamienić intymne wyznanie w uniwersalny hymn śpiewany przez całą salę.
Grzegorz Turski (gpt)






